Ostatnio podczas rozmowy z przyjaciółką zeszłyśmy na temat sprzątania łazienki. Zapytałam ją, czym czyści kabinę prysznicową, bo sama dobrze wiem, jak szybko na szybach pojawiają się zacieki, a na baterii osad z wody i mydła. Jej odpowiedź trochę mnie zaskoczyła.

Do czego można wykorzystać stary proszek do pieczenia
Kiedy sięgnęła po zwykły proszek do pieczenia, okazało się, że wykorzystuje go do przygotowania domowej mieszanki, którą przeciera zabrudzone powierzchnie. Od razu chciałam wiedzieć, jak ją robi.
Najbardziej spodobało mi się to, że nie trzeba kupować specjalnych akcesoriów. Większość składników można znaleźć w kuchni.
Przyjaciółka przygotowuje:
1 torebkę proszku do pieczenia,
odrobinę płynu do mycia naczyń,
niewielką porcję nabłyszczacza do zmywarki,
podobną ilość octu jabłkowego,
około pół litra wody.
Proszek do pieczenia zawiera sodę oczyszczoną, a płyn do naczyń pomaga rozpuszczać tłuste zabrudzenia i osad z kosmetyków. Kiedy do proszku dodaje się ocet, mieszanka zaczyna się pienić.
To właśnie ten efekt najbardziej przyciąga uwagę, choć sama piana nie oznacza jeszcze, że środek będzie skuteczniejszy.
Jak przygotować i zastosować pastę z proszku do pieczenia do czyszczenia kabiny prysznica?
Przyjaciółka pokazała mi, jak wygląda cały proces.
Najpierw wsypuje proszek do pieczenia do większej miseczki. Dodaje płyn do naczyń, a następnie nabłyszczacz i ocet jabłkowy. Na końcu dolewa wodę i wszystko powoli miesza.
Mieszanka zaczyna się pienić, dlatego najlepiej przygotowywać ją w otwartym, odpowiednio dużym pojemniku. Nie należy jej przechowywać w szczelnie zamkniętej butelce.

Co można wyczyścić proszkiem do pieczenia?
Do miski z przygotowaną mieszanką wkłada miękką gąbkę i delikatnie przeciera zabrudzone miejsca. Najwięcej uwagi poświęca szybie kabiny, na której po kąpielach pozostają ślady po kroplach wody, oraz zakamarkom, gdzie zbierają się resztki mydła.
Po myciu dokładnie spłukuje powierzchnie czystą wodą i wyciera je miękką ściereczką.

Jeśli zechcesz wypróbować podobny trik, pamiętaj, że nie nadaje się on do każdej kabiny. Szczególnie uważaj na akryl, kamień naturalny, chromowane elementy z delikatną powłoką i szkło z fabryczną warstwą ochronną. Najpierw sprawdź zalecenia producenta.
Nie łącz też tej mieszanki z wybielaczem ani innymi środkami czyszczącymi.
A skoro jesteśmy już przy sprzątaniu łazienki, warto przy okazji przyjrzeć się fugom. Jeśli zrobiły się ciemne i trudno je doczyścić, sprawdź mój domowy sposób na czyszczenie brudnych fug. To kolejny trik, który może przydać się podczas porządków.
Co zrobić, żeby na szybie prysznica nie pojawiały się zacieki?
Przy okazji naszej rozmowy przyjaciółka przypomniała mi o jeszcze jednej prostej rzeczy. Po każdej kąpieli warto zebrać wodę z szyby ściągaczką. Dzięki temu na szkle zostaje mniej kropli, które po wyschnięciu tworzą białe ślady.
Jeśli najbardziej denerwują Cię białe zacieki na szkle, zajrzyj też do mojego artykułu o tym, jak usunąć kamień z szyby prysznicowej domowym sposobem. Pokazuję tam jeszcze jeden prosty trik, który warto znać.
To naprawdę niewielki wysiłek, a może ograniczyć częstotliwość gruntownego sprzątania. Ja dodałabym jeszcze regularne wietrzenie łazienki lub korzystanie z wentylatora, jeśli jest zamontowany. Bo nawet najlepszy domowy sposób nie zastąpi usuwania wilgoci i codziennej pielęgnacji kabiny.
Mały trik z kuchni, który warto znać
Lubię takie rozmowy z przyjaciółkami. Czasami zwykłe pytanie o sprzątanie prowadzi do poznania sposobu, o którym wcześniej nawet nie pomyślałam. Proszek do pieczenia w łazience? Brzmi nietypowo, ale właśnie takie pomysły najbardziej lubię odkrywać.
Pamiętaj tylko, żeby zawsze dopasować metodę czyszczenia do materiału, z którego wykonana jest kabina.
A Ty czym najczęściej myjesz prysznic? Masz swój ulubiony domowy sposób na zacieki i osad z mydła? Chętnie przeczytam o nim w komentarzu!
Jeśli jesteś ciekawa, jak wygląda przygotowanie tej mieszanki i czyszczenie kabiny krok po kroku, zobacz mój krótki film. Pokazuję w nim cały sposób, od połączenia składników po przecieranie zabrudzonych powierzchni.









