Dziś moja skrobaczka leży na dnie bagażnika i kurzy się od zeszłego sezonu. Zamiast niej mam mój tani, domowy spray i kilka genialnych trików, które stosuję jeszcze zanim chwyci mróz. Oto jak radzę sobie z zamarzniętymi szybami bez grama wysiłku!
Jak zrobić domowy odmrażacz do szyb samochodowych z 3 składników
Zamiast kupować drogie, chemiczne odmrażacze w markecie, robię swój własny spray. Działa błyskawicznie, nie zamarza na mrozie, a wszystkie składniki na pewno masz w domu.
Czego potrzebujesz:
Alkohol izopropylowy (świetnie sprawdzi się też zwykły spirytus lub czysty denaturat) – to on robi główną robotę, obniżając temperaturę zamarzania.
Zwykła woda
Kropla płynu do naczyń
W butelce ze spryskiwaczem mieszam alkohol z wodą w proporcji 2:1 (czyli na przykład dwie szklanki alkoholu na jedną szklankę wody). Na koniec dodaję dosłownie jedną kropelkę płynu do naczyń – dzięki temu mikstura ładnie trzyma się szyby i nie spływa od razu.
Rano po prostu psikam na lód. Reakcja jest natychmiastowa – szron pęka, zamienia się w wodnistą papkę i wystarczy, że przejadę wycieraczkami. Gotowe!

Jak zabezpieczyć szyby przed zamarzaniem na noc
Jeśli w prognozie pogody widzę zbliżający się silny przymrozek, wolę zapobiegać, niż rano tracić czas. Mam na to dwa nietypowe, ale bardzo skuteczna sposoby:
Trik z połówką cebuli na przymarzające szyby: Gdy pierwszy raz o tym usłyszałam, pukałam się w czoło. Ale to naprawdę działa! Przekrawam zwykłą cebulę na pół i wieczorem nacieram nią zewnętrzną stronę przedniej szyby. Soki z cebuli tworzą niewidzialną warstwę izolacyjną i lód po prostu nie ma się do czego przykleić. Rano szyba jest czysta, a specyficzny zapach znika, gdy tylko spryskasz szybę zimowym płynem w drodze do pracy.
Wieczorny oprysk z octu na szron: Jeśli perspektywa nacierania auta cebulą Cię nie przekonuje, użyj octu. Mieszam zwykły ocet spirytusowy z wodą (w proporcji 3:1), spryskuję czyste szyby wieczorem i przecieram je szmatką do sucha. Kwas octowy rewelacyjnie zapobiega osadzaniu się szronu.
Co zrobić na zamarznięte i zaparowane szyby w aucie od środka
Nic mnie tak nie irytowało, jak konieczność skrobania szyby od wewnątrz, a potem wycieranie wody spływającej na deskę rozdzielczą. To oznacza jedno: masz w aucie za dużo wilgoci (wnosimy ją na butach, dywanikach i mokrych kurtkach).
Mój domowy pochłaniacz wilgoci ze skarpetki:
Biorę grubą, bawełnianą skarpetę (najlepiej taką bez pary) i wsypuję do niej garść silikonowego żwirku dla kota. Zawiązuję mocny supeł i kładę na podszybiu albo wsuwam pod fotel. Żwirek wyciąga wilgoć z powietrza jak gigantyczna gąbka. Od kiedy to robię, moje szyby w środku są rano całkowicie suche.

Sprawdzone patenty na zimowe problemy z samochodem
Oto zestaw moich ulubionych, szybkich trików ratunkowych na zimowe poranki:
Skarpetki na wycieraczki: Nie ma nic gorszego, niż włączenie wycieraczek, które przymarzły do szyby – można tak spalić silniczek! Jeśli zapowiadają marznący deszcz, podnoszę wycieraczki i naciągane na nie stare, długie skarpetki. Rano po prostu je zdejmuję, a pióra wycieraczek są idealnie czyste.
Wazelina na przymarzające uszczelki w drzwiach: Zanim przyjdą największe mrozy, biorę odrobinę wazeliny kosmetycznej na wacik i przecieram nią gumowe uszczelki w drzwiach. Tłusta warstwa sprawia, że woda na nich nie osiada, a drzwi otwierają się rano lekko jak w środku lata.
Woreczki strunowe na lusterka boczne: Skrobanie małych, bocznych lusterek jest potwornie niewygodne. Wieczorem po prostu naciągam na nie woreczki strunowe i ściągam gumką recepturką. Rano zdejmuję woreczek, a lusterko jest krystalicznie czyste.

Zamarznięty zamek w aucie a żel do rąk: Zawsze mam w torebce mały żel antybakteryjny. Jeśli zamek w drzwiach zamarznie, wyciskam odrobinę żelu bezpośrednio na kluczyk i wsuwam do środka. Żel to w większości alkohol, więc w kilka sekund roztapia lód w mechanizmie!
Największe błędy przy odmrażaniu szyb (czego nigdy nie robić)
Na koniec mała przestroga, bo widziałam już kierowców popełniających te błędy z opłakanym skutkiem:
Polewanie szyby wrzątkiem lub gorącą wodą: To gwarantowany szok termiczny. Szyba może po prostu pęknąć i rozsypać się na kawałki.
Zeskrobywanie lodu metalową szpachelką lub kartą kredytową: Robisz na szkle tysiące mikrorys. W dzień tego nie zauważysz, ale nocą będą Cię potwornie oślepiać światła aut z naprzeciwka.









